Wiatrak powinien stać poza polem widzenia kierowcy, poza strefą rozwinięcia poduszek powietrznych i tak, by strumień powietrza szedł skośnie w kierunku pasażerów, a nie prosto w twarz. Trzy najczęstsze miejsca to boczna część deski rozdzielczej, wspornik przy tunelu środkowym i zagłówek przedniego fotela.
W wielu pojazdach właśnie tam znajduje się strefa rozwinięcia poduszki powietrznej pasażera. Przedmiot ustawiony w tym miejscu przy zadziałaniu poduszki staje się pociskiem, niezależnie od tego, jak solidnie wygląda podstawa.
Drugi argument jest praktyczny: środek deski to zwykle miejsce nawiewów fabrycznych i uchwytu telefonu. Wiatrak ustawiony tam zasłania wyświetlacz albo blokuje przepływ z instalacji pojazdu.
Najskuteczniejsze jest mocowanie na zagłówku przedniego fotela, strumieniem skierowanym w kierunku drugiego rzędu. Taki układ przenosi chłodne powietrze z przednich nawiewów tam, gdzie fabryczna instalacja go nie dostarcza.
Alternatywą jest ustawienie wiatraka przy tunelu środkowym, między fotelami. Przepływ jest wtedy mniej ukierunkowany, ale wystarcza do wymieszania powietrza między przodem i tyłem kabiny.
Przewód nie może przebiegać w strefie pedałów, pod dźwignią zmiany biegów ani w miejscu, gdzie mógłby zaczepić o nogi wysiadającego pasażera. To wymóg bezpieczeństwa, a nie kwestia estetyki wnętrza.
Praktycznie rozwiązuje się to prowadzeniem kabla przy krawędzi tunelu lub pod tapicerką progową, z zapasem długości. Urządzenia z dłuższym przewodem dają tu więcej swobody – model opisany na stronie https://eldor24.pl/wentylatory/wentylator-samochodowy-12v-wiatrak-do-samochodu-regulowany-czarny-ag147c zasilany jest z gniazda zapalniczki i wyposażony w długi kabel, co pozwala postawić go w drugim rzędzie bez przedłużaczy.
Strumień skierowany prosto w twarz na dłuższej trasie bywa nieprzyjemny i wysusza oczy, zwłaszcza u osób noszących szkła kontaktowe. Skuteczniejsze jest ustawienie skośne, na wysokość klatki piersiowej i barków.
Przy dwóch osobach z przodu sensowne bywa ustawienie strumienia na przednią szybę, tak by odbite powietrze rozeszło się szerzej. Kosztem jest mniejsza intensywność odczucia, korzyścią – równomierność.
Rodzaj uchwytu determinuje możliwe lokalizacje, dlatego dobiera się go razem z miejscem montażu, nie po zakupie:
Poza strefą poduszek i polem widzenia liczy się jeszcze temperatura otoczenia urządzenia. Plastikowa obudowa pozostawiona na desce rozdzielczej w pełnym słońcu przez cały dzień pracuje w warunkach, do których nie została zaprojektowana.
Drugą rzeczą jest stabilność. Wiatrak, który przewraca się przy każdym ostrzejszym hamowaniu, przestaje być używany po tygodniu – i to znacznie częstsza przyczyna rezygnacji niż jakakolwiek awaria.
Trzy pierwsze punkty są kwestią bezpieczeństwa, dwa ostatnie decydują o tym, czy urządzenie będzie faktycznie używane przez cały sezon.
Dobrze ustawiony wiatrak działa niepozornie: nie widać go z fotela kierowcy, nie słychać go na tle jazdy i nie trzeba go poprawiać po każdym zakręcie. Miejsce montażu ma na to większy wpływ niż moc silnika czy średnica śmigła.