Wojna PC vs Mac przestaje być racjonalna

pc_vs_mac

Nie od dzisiaj trwa wojna między PC-tami i Macami. Zazwyczaj wszystko kręciło się wokół zabawnych porównań lub po prostu wyśmiewania się z wad przeciwnika. Jednak sytuacja zmieniła się w momencie, kiedy tak poważana stacja, jak CNBC, zaczęła wywlekać irracjonalne argumenty, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Dziennikarz Jim Goldman postanowił określić rzeczywiste koszty użytkowania obu sprzętów i niestety wyszło na to, że aby tradycyjny komputer działał tak, jak Macintosh, konieczne jest wydanie dodatkowych 600$ na jego oprogramowanie i wszelkie dodatki. Skąd taka suma? Już wam mówię:

  • 50$ rocznie za oprogramowanie antywirusowe
  • 304$ za oprogramowanie multimedialne (muzyka + filmy + zdjęcia)
  • 140$ za Photoshopa, który jest zainstalowany na Macu
  • no i około 129$ za samo zdiagnozowanie problemy, gdy komputer się zepsuje
  • Apple oferuje usługę iLive
  • no i Mac ma 4x lepszą baterię, lepszy procesor i lepszą rozdzielczość ekranu

Suma się zgadza, ale przepraszam bardzo?! Coś tu chyba jest nie tak…

  • z tego co wiem, to jest wiele dobrych programów antywirusowych, które są darmowe
  • kodeki, Winamp, odtwarzacze, Picasa, a nawet iTunes też są darmowe
  • jedynie zgodzę się przy programach do obróbki wideo, bo Windows Movie Maker jest słaby
  • od kiedy na Macach jest instalowany Photoshop?!
  • a Microsoft ma Windows Live
  • 4x lepsza bateria?! Chciałbym zobaczyć baterię która trzyma cały dzień…
  • a rozdzielczość i procesor? No to już chyba zależy od modelu laptopa

No cóż… tak już bywa! Swoją drogę, to moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu porównywanie czegoś, co jest skierowane do zupełnie innego użytkownika. Zarówno komputery tradycyjne, jak i Macintoshe, mają swoje wady i zalety. A oto i filmik:

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • would mówi:

    A gdyby porównali jeszcze maca do desktopa z linuksem, na przykład ubuntu z kodekami to takie porównanie robi sie zupełn ie bez sensu. tym badziej, że na wine da sie odpalić gry…

    • DoDo mówi:

      No to brawo ale na maca sa gry i to wszystkie te co na pc/…

      • Zixan mówi:

        Bzdury pleciesz!!! Teraz większość programów jest pisanych w C++, bądź delphi. Jeżeli programista chce aby to był ładny program używa grafiki. W międzysystemowym programie konsolowym nie stosuje się grafiki. Języki takie jakie wymieniałem mają funkcję WinAPI, dzięki której można pisać programy z grafiką, polami tekstowymi itp. Jeżeli już napiszesz program z WinAPI “to normalnie nie ma przebacz”, program wtedy zadziała tylko na wbudowanym w windowsie odtwarzaczu pliku .exe. Nauka programowania nie jest tylko dla nudziarzy.

  • mkp mówi:

    Co do tytułu, moim zdaniem ta wojna (skąd ona do licha się w ogóle wzięła?!?) nigdy nie była racjonalna. Odkąd sięgam pamięcią, te wszystkie bitewki były dla mnie bójkami dzieci w piaskownicy, o wiaderko lub łopatkę. No ale czego tu oczekiwać, amerykańska mentalność, rozumowanie itp. większości ludzi w tym kraju (USA) pozostawia wiele do życzenia, jakby nie dorośli psychicznie do wieku w jakim są. Poza tym nie ma nawet co brać pod uwagę tego o czym mówią w tym filmiku, tym bardziej że jest tu aż nadto stronniczego podejścia do tematu i mnie to nawet nie dziwi, sam wypowiadający się w tym temacie przyznał, że jest “Mac guy” (pod sam koniec filmu). Reszta filmu, no comments, bo byłoby to bezcelowe. Jedyne co dodam jest to, że rok temu zakupiłem nowego notebooka z Vistą na pokładzie (czyli 2,500 zł) i jedyne za co zapłaciłem dodatkowo, to subskrypcja na rok za 150 zł, za pakiet antywirusowy, gdzie reszta wymienionych w filmiku “rzeczy” to darmowe alternatywy. Więc te 600 dolarów, w moim przypadku wzięła się z powietrza, gdyż suma sumarum zapłaciłem za całość 1/2 lub 1/3 ceny notebooka firmy Apple.
    Hmm, a może Apple zapłacił mu/im za tą farsę, by “ukierunkować” (za przeproszeniem) “ciemną masę” na jedyny słuszny tor/tok rozumowania “my cacy, oni beeee” ;) .
    Pozdrawiam.

  • niki mówi:

    ręce opadają… amerykańska propaganda. z motorolą się nie udało, to teraz apple awansował na pupilka amerykańskich mediów

    ja tam za nic nie oddam mojego blaszaka, choćby mi dawali za niego najnowszego mcbooka! :)

  • Matdys mówi:

    “Apple oferuje usługę iLive”

    Nie istnieje taka usługa

  • kfiat mówi:

    eee tam bzdury dla przygłupów… Te komputery mają zupełnie inne przeznaczenie. Nie od dziś wiadomo że PC jest do pracy (ogromna większość profesjonalnego oprogramowania, przynajmniej w europie) a Mac jest świetny jako zabawka do internetu i muzyki z iTunes zwłaszcza dla ludzi którzy na co dzień nie mają do czynienia z komputerem (miła i efektowna obsługa). Porównanie jak skuterka elektrycznego do bolidu F1, pewnie jeden spala dużo paliwa i jest drogi a z drugim poradzi sobie nawet 10latek i będzie miał kupę radości co z tego? NIC! To żadne porównanie…

    • ehhhh mówi:

      Kfiat – teraz to ty dolozyles do pieca – pozal sie boze. I zeby nie bylo to uzywam zarowno PC jak i Maka – nie zaden fanboj….. Mac zabawka do internetu i itunes? skuterek vs bolid? Jeeeezu skad Ty sie tu wziales? Osobiscie MB uzywam do profesjonalnych zastosowan, prowadze na nim wszystko co jest zwiazane z moja codzienna dzialalnoscia gospodarcza, a do tego pracuje na nim po godzinach przy produkcji muzycznej….. Jesli profesjonalne oprogramowanie sprowadza sie dla Ciebie do n.p. autocada to powiadamiam o bootcamp i parallels…. Na przekór Tobie to wlasnie PC uzywam do rozrywki, gier i sluchania muzyki…….. i tez go sobie bardzo chwale – jedyne co bym zmienil w swoim windowsie to interfejs i moze troche mniej obslugowy pod wzgledem fragmentacji, rejestrow systemu itp. rzeczy

      • kfiat mówi:

        Twoja sprawa do czego używasz Makówki :) Sam kupiłem makówkę i korzystam z niej tak jak napisałem, A do pracy używam PC… Po pierwsze jest wydajniejszy a po drugie (i tak naprawdę najważniejsze bo można kupić bardzo potężnego Maca) nie ma w naszym pięknym kraju oprogramowania którego używam (skąd wiedziałeś że chodzi o CAD-y?) Żaden dystrybutor tego nie sprzedaje a w iSpocie powiedzieli mi że wszystko jest przecież zainstalowane i nie handlują oprogramowaniem innych firm (haha) tak jest Photoshop ale jeśli dla Ciebie Photoshop to wszystko to nie mamy o czym rozmawiać…
        Żeby nie było uwielbiam swojego MB :) !

    • cyberangel1975 mówi:

      hm, to dziwne, bo ja pracuję na makach od 10 lat w poligrafii i za nic nie zamieniłbym maka na PC (pogadaj z kimś kto ma pojęcie o makach to zrozumiesz dlaczego)…

  • VTQ mówi:

    To czemu w każdej większej pracowni Photo i Grafików widzi się tak często Mac Pro skoro do pracy jest tylko PC? Fakt kiedy była era G5 (też G4) i PPC procesorów to było coś niesamowitego, z intelami Apple straciło trochę z magii niepowtarzalności i kopa… Ale jednak i tak skoro Apple na świecie to może góra 5% rynku (w usa 10%) to czemu w pracowniach zajmujących się grafiką obróbką wszelakiego rodzaju fotografii itp ten odsetek jest znacznie wyższy? Bo to sprzęt dla ludzi myślących, a nie dzieciaków którzy używają komputer do grania i robienia arkuszy w exelu. Z całym szacunkiem do PC-towców

    A co do linuxowców… No tak jest genialne WINE… które jest emulatorem i nie działającym za często zbyt dobrze… Nie wyobrażam sobie na chwilę obecną osobę poważnie zajmującą się fotografiką na linuxie (może są wyjątki, ale to mały odsetek)

  • nexen mówi:

    Jedynym “sensownym” porównaniem było by raczej mac os versus windows. Sprzętowo produkt apple różni się dziś od klasycznego PC marginalnie. Więc, gdzie jest ta różnica? W tym że mac os to “unix dla mas” – dziedziczy odporność filozofii systemów uniksowych na użyszkodnika, silnie zautomatyzowany aby ograniczyć rolę-i-potrzebę administratora do minimum, w końcu dużo mniejsze problemy z kompatybilnością sprzętu. Z założenia mac os działa tylko na makach (tia… można go przeszczepić i gdzie indziej…). Windows to system który z założenia ma dać się “jakoś” odpalić na lowendowej maszynie za 700zł jak i – przynajmniej teoretycznie, bo to nie jest codzienna operacja, ani często niekonieczna – highendowej stacji roboczej za n*liczba z przedziału 10 do nieskończoności tysięcy złotych. Po prostu system dla mas.
    Większość ludzi to nie kierowcy F1, większość nie za bardzo wie nawet jak do końca działa silnik w ich samochodzie – nie mówiąc o tym że owa magiczna większość to nie informatycy – a o działaniu “bebechów” komputera nawet pośród tych ostatnich wiedza – powiedzmy – na odpowiednio wysokim poziomie nie jest nazbyt rozpowszechniona. Większość chce P`N`P – plug and play, nigdy plug and pray. Mac os w połączeniu ze sprzętem apple daje ludziom właśnie to czego chcą. Za odpowiednią cenę oczywiście.
    Można za równoważna kwotę skompletować PC nie tylko wydajniejszy, ale często ładniejszy – i generalnie lepszej jakości. Cały ambaras w tym że będzie to wymagało najdroższej rzeczy – wiedzy posiadanej przez jednostki (wybierz części, złóż piecyk sam, zainstaluj linuksa/bsd/solaris i skonfiguruj X tak by ludziom z makami i vistą gałki odpadły).
    Statystycznie więc przy porównaniu “to czego klient chciał/to co dostał/za co zapłacił” mac wypada lepiej względem PC – ale jak wiemy… Statystyka to wielkie kłamstwo.

    Pozdrawiam.

  • Karol mówi:

    a ja wolę mojego pc z vistą.

  • Arkadiusz Flak mówi:

    Ja bym sie chetnie wypowiedzial ale nigdy nie kozystalem z maca. Na dana chwile to co mnie zachwyca w mac’u to jego wyglad (BOSKI) a przeraza cena (DIABELNIE DROGI)!
    Wiec jezeli Apple tak lubi statystyki i chce zagarnac wiecej punktow musi zrezygnowac z czesci zarobku. Rynek mowi sam za siebie: ludzie kupuja to co jest dostepne i popularne, a zeby cos stalo sie powszechnie popularne musi najpierw byc tanie.

    Dokladnie to samo dzieje sie z iPhone. Dobry produkt ale nigdy nie przebije telefonow Nokia czy Blackberry bo jest za drogi!

  • Maniek mówi:

    Też nigdy nie widziałem Mac’a…Niedawno kupowałem laptopa i postawiłem na znaną markę HP z Vistą dałem 3000 zł, a nie jak wtedy Macbook o podobnych parametrach 5200 zł. Nieżałuje tego zakupu, ale wartgo zauważyć, że ludzie jak mają do wybory 2 rzeczy to z reguły biora tańsze, choćby zwrócić uwagę na kryzys.

  • PC to ejst to mówi:

    ja nigdy nie lubiłem apple, jego produkty są nie warte swojej ceny. Nowego PC’ta o parametrach używanego, MAC’a można kupić taniej. Apple jak dla mnie to zabawka, nie prawdziwy sprzęt, dostępny dla każdego.

  • Marucins mówi:

    Podpisuje się tylko pod BATERIĄ

    Całokształt tego porównania jest bezsensowny. Korzystam z OSX jest świetny. Ale zanim to zrobiłem jechałem na PCtowskim Windowsie.
    Gdybym mógł (wiedział że to takie dobre) szybciej przeszedłbym na OSX wraz z MacBook Pro.

    Idealny test/porównanie/czy jak to w ogóle można nazwać dla zacofanych Amerykanów.

  • cezary170 mówi:

    No programy wideo są drogie muj tata za adobe premiere dał 2000zł a teraz na HD sie zmienia sprzęt ze jescze drosze…

  • Sareth mówi:

    na macu na pewno nie dostaniesz adobe premiere czy photoshopa etc , a jeśli chodzi o bezpłatne wersje to na windows też są np gimp

    • spaceman mówi:

      Sareth: no to teraz dowaliles. Photoshop jest na maka i byl na maka zanim w ogole powstal na Windows. Co do premiere to mowimy o profesjonalnych rozwiazaniach czy zabawkach?

      Poczytaj co to Final Cut Studio.

  • Hasu mówi:

    Mac to po prostu droga “customize version” pcta ….. jedna z wielu … Mac jest dla ludzi ktorzy traktuja komputer jak lodowke czy pralke … 3 guziki ladne menu … jak dziala to super jak nie to do serwisu, jak upgrade to 3 czesci do wyboru po cenach przy ktorych pctowcy tarzaja sie ze smiechu nad naiwnoscia aplle ludkow …. oba sprzety sa made in china … apple doi biednych chinskich robotnikow za dolara czy dwa dziennie a sprzedaje sprzet za 1000 razy tyle … a tworzy wokolo siebie aureole cool swojskich ziomkow antykorporacyjnych przyjaznych srodowisku (probowaliscie rozlozyc applowa myszke zeby ja wyczyscic .. ????? nie da sie .. nie ma srubek … jest zalany plastik jak rozlaczysz to mozesz skleic .. nie zlozysz ) podsumowujac pracowalem na macu ale mialem idiotyczne uczucie ze tylko pozyczam ten sprzet …. nic sie tam nie da zrobic po swojemu ….. jak sie psul … a robia to rownie czesto co pcty …. czekaj czlowieku az serwis laskawie zajrzy …. na 6 power macow ze studia (3xquad core reszta duale) 1 padla plyta glowna (3 miesiace czekania !!!!!!!) kolejny mial skopany procek … za sprzet za ponad 10 tys sztuka to skandal ….. z przyjemnoscia przekonalem szefostwo do pctow … ktore rowniez nie sa idealem oczywiscie ale komponenty dobrane z glowa .. higiena komputera i rozsadna polityka zakupowa softu = 2 stanowiska pctowe za 1 macowe :) o tych samych parametrach ale wiekszej wydajnosci na koszt pc ta :D
    w reklamach mac vs pc …. zdecydowanie polubilem kolesia od pc … freestyle i do tego zabawny …. :D ale to juz zlosliwosci heheh

  • typowy1 mówi:

    Photoshop za $140 ?! Bardzo ciekawe… W Polsce jego ceny sięgają 3000zł i wyżej!
    Inna sprawa, że faktycznie nie ma go zainstalowanego fabrycznie.

    A co do samych komputerów apple i porównywania do PC… Niekończąca się opowieść, walka z wiatrakami. Jeśli ktoś potrzebuje miliarda programów, nie może obyć się bez najnowszych gier, ogromnej mocy obliczeniowej itp, to wybierze PC i Windowsa, który jest zlepkiem źle napisanych sterowników (i dla tego się tak często wiesza). Jeśli ktoś potrzebuje wydajnego komputera multimedialnego oraz do profesjonalnych zastosowań (photoshop etc.) i jest w stanie przełknąć wysoką cenę – wybierze Mac’a! Ja osobiście nienawidzę PC, ale nie mam pieniędzy na zmianę i muszę się męczyć z PC, który kupiony ponad 3 lata temu był bez mała szczytem techniki, wszyscy mi zazdrościli… a teraz to już lepiej powiedzieć, że się nie ma komputera. Ja osobiście nie gram w gry (co sprowadza na mnie drwiny rówieśników), więc do pisania stron internetowych komputer jeszcze ciągnie (photoshop + dreamweaver dają mu popalić). Taka jest prawda. Na PC wydasz początkowo mniej, ale jeśli będziesz chciał podążać za rynkiem, wydasz drugi, trzeci raz tyle. Przy Mac’u kupujesz raz, drożej, ale utrzymujesz poziom, bo nie jest jak z PC – nie wychodzi co miesiąc nowa karta grafiki wydajniejsza o 0.000001%, bez której nie można żyć. Sam system przecież nie zawala się tak szybko jak Win (powraca sprawa miliarda sterowników), działa szybciej i stabilniej. Dobra, mam już tego dość… Niepotrzebne kłótnie. Wszyscy powinni popracować miesiąc na Mac’u i miesiąc na PC w Windowsem i dopiero wydać werdykt.

  • Harnas mówi:

    Wspolczesne Makowki od PC NIE ROZNIA SIE NICZYM – oprocz kretynskiej ceny. Cale wywody na temat wydajnosci komputerow Apple sa poprostu smieszne – wynika z nich, ze jak zamkniecie PC w obudowie Apple (a do tego sie to sprowadza od kad w Apple zagoscil intel) to w magiczny sposob zwiekszy sie wydajnosc, stabilnosc i nie wiadomo co jeszcze – bzdura, wystarczy porownac czas startu systemow na roznych platformach. Sila Apple tkwila w procesorach PowerPC, i ich architekturze, a to ze MACow jest wiecej w studiach graficznych, to tylko przyzwyczajenie ze starych, dobrych czasow. Rowniez nic sie nie zmienilo w funkcjonalnosci OSX. Poza tym ze dobrze wyglada, to chodzi zauwazalnie wolniej z kazda nowa wersja i w dalszym ciagu jest niekonfigurowalny a jego wspaniale Safari sluzy glownie do sciagania Firefoxa. Pracowalem na MACach od ppc604e az do G5. Po przesiadce na Intela z antylopy zrobil sie mul pociagowy, a jak komus szef, ktory wylozy 13tys. na komputer, to troche nie wypada informowac go ze taki za 6tys. bylby lepszy…

  • Ka mówi:

    Troche ma racji – roznica tkwi w tym ze wiekszosc uzytkownikow PC’tow po prostu kradnie oprogramowanie, i nawet im do glowy nie przyjdzie ze to sa koszty….Pozatym, Photoshop jest instalowany fabrycznie tylko na Mac’ach Pro, a to nie sa komputery dla uzytkownikow domowych. Tak czy inaczej, jesli chce sie byc w pelni legalnym, to cena dobrego PC jest bardzo zblizona do ceny Mac’a – pytanie tylko kto jaki woli system, i komu ktory komputer sie bardziej podoba. I skonczcie ta glupia wojne – Mac’i maja swoje wady i zalety, tak samo jak PC – zamiast sie klocic, korzystajcie z tego co komu pasuje…

  • scorpion_1982 mówi:

    Chciał bym zobaczyć Harnas jak twój komputer z windą startuję koło mojego maka, blisko 20 lat używam windowsa, jestem programistą z zawodu i nie chciał bym testować startu mojego systemu z Leopardem i nie najlepszym bo przestarzałym Makiem a twoim wydajnym sprzętem :) , na starcie byś został w tyle, nie mówię o kwestii działania systemu bo działa idealnie, i nie zaóważyłem by się mulił.

    Fajnego sprzęta twój szef musiał kupić jak byś odjął od tych 13 tysiecy odjął cyfrę trzy było by wiadomo jaki to komputer chcieliście kupić.

    Człowieku wytłumacz mi coś, 20 z niezmała pracuję na windowsie, więc wszystkie osy od microsoftu widziałem, Ty mogłeś jedynie widzieć to co ci szefuncio zainstalował czyli DOS bo wiekszość programów magazynujących na takich pracuję. :)

    Jak byś miał pojęcie nie pisał byś bzdur. systemy nie różnią się zbytnio, z tym że.
    Windows jest pisany na tysiące różnych sprzetów, żaden programista nie jest w stanie sprawdzić jak zachowa się jaki sterownik na danym sprzęcie, dlatego działa to różnie.
    System Mac Osx jest pisany pod kilka specyfikacji, jest na nich testowany, jest w 100% sprawdzony pod danym sprzętem.

    Mam pół roku maka i szczeże nie wyobrażam sobie powrotu na windowsa..
    Nie jestem fanem ani nikim innym jestem programistą i pracuję na takim systemie pod jaki mamy projekt do napisania.

    Opowiadasz bzdury niesamowite.
    Windows Xp po instalacji na świeżo zajmuję jakieś 1.5 GB.
    Nie ma programu antywirusowego, nie ma dobrego firewall ani nic innego co by było warte wymiany.
    Mac po zainstalowaniu zajmuję koło 6 GB.
    Możesz zarządzać grafiką, muzyką filmami, jest firewall.
    Programu antywirusowego nie trzeba, chyba że jesteś na tyle głupi by zainstalować program z prawami administratora to już twoja głupota.
    W innym wypadku twój system jest bezpieczny czego o XP nie powiem.
    A może lepsze porównanie bo z Sevenem, Byłem beta Testerem tego systemu, są różne kwestie, włacza się znacznie dłużej niż mak, nie zaóważyłem by np. opera właczała się szybciej lub żeby adobe lepiej chodził na windowsie. wiec nie wiem o czym piszesz !!..

    Każdy używa systemu na jaki go stać lub jaki woli mieć.
    Ja wole mieć Maka stać mnie na niego i dobrze mi się na nim pracuję, ty wolisz pc za 200 zł też ci się pewnie na nim dobrze pracuję, jak by nie te wirusy to nawet by można spać przy nim…
    A no faktycznie są programy Antywirusowe :)
    Fakt niczym zdążą napisać sygnaturę o danym wirusie to dawno gniazdko w kompie założy i pozostaje tylko co chwila reanimacja sprzętu. Faktycznie piękna sprawa.

    Nie powiem Seven się ładnie zachowuję, widać że to już nie vista chociaż ma śmieszne bugi, kto woli Gry Siedzi na pececie chociaż Świat gier opanowały już konsole powoli bedzie era pc do grania odejdzie w dal, chociaż maniaki Counter Strike i tym podobnymi pewno pozostaną.

    Moim skromnym zdaniem Seven dobrze się prezentuję ale ciągła walka z wirusami w końcu każdego zmęczy…

    Zawsze gdy wpuszczałem dziecko na komputer musiałem coś poprawiać mimo programów antywirusowych…

    Na maku wpuszczam go, chodzi po necie, gra w gry online, przeglada NK i tym podobne i system chodzi idealnie, coś w tym musi być…

    Co do reszty kupujący zawsze ma dylemat czy kupić tańszy samochód czy droszy..
    Fiat jest w podobnej cenie co Renault, silnik ma podobny, podobną moc, nawet prędkość podobna, ale jednak fiat to nie renault, jak widać, każdy jezdzi tym na co go stać, z komputerami i Makami jest podobnie..

  • skullman mówi:

    Tak jak sobie to przeczytałem, to jedna rzecz mnie zastanowiła. Zauważyłem tu sporo użytkowników linuksa, gorąco broniących swojej sprawy. Tylko skoro jest was tak wielu, to dlaczego linuks wciąż zajmuje tak małą część rynku. Ja używam linuksa wiele już lat, teraz to mój jedyny system do większości zastosowań ale… wciąż w bezmiarze mojej przestrzeni dyskowej (2×80) wygospodarowałem trochę miejsca dla winxp żeby czasami w collina 2005 pograć. Osobiście wydaje mi się, że większość “obrońców sprawy” jest w sytuacji odwrotnej, wygospodarowało sobie troszkę miejsca dla np.: ubuntu albo jakieś innej “user-friendly” dystrybucji żeby pokazać kolegom, jacy są mądrzy bo mają linuksa a na codzień klikają potulnie w magiczny przycisk “start”.
    Używam tego systemu (a raczej systemów) od wielu lat i widziałem jaką drogę systemy z jądrem linuksa przeszły. Kiedyś faktycznie skonfigurować system żeby działało każde urządzenie to była sztuka. Teraz przysposobienie tego systemu do większości zadań jest sporo łatwiejsze niż windows. Nie zgodzę się z jednym z przedmówców, że to nie jest system dla zwykłego użytkownika, właśnie jest bo raz postawiony działa bardzo dobrze przez bardzo długi czas, jedynie brak jest nowych gier, ale mój ulubiony Q3 działa natywnie, kilka innych znanych tytułów również nie wymaga wine. A na linuksa nie pisze się gier bo być może jego użytkownicy ich nie potrzebują. Co do wydajności to jednak system skompilowany ze źródeł taki jak Gentoo na tej samej platformie pozostawia w tyle obydwu konkurentów. A do zastosowań profesjonalnych czy się nadaje?? To już zależy od typu wykonywanej na nim pracy. W wielu zastosowaniach brak Photoshop czy aplikacji typu CAD dyskwalifikuje linuksa już na starcie. Gimp to świetny program ale jeszcze nie dorównuje możliwościami PS (Sareth Gimp został napisany specjalnie dla linuksa, nawet nie korzysta z win32api tylko GTK+). Linuks to świetny system na desktop dla każdego kto nie gra w CoD i inne takie wynalazki. Bo dla laika który nie ma o tym pojęcia to wszystko jedno co mu zainstaluje fachowiec, byle działało długo i bezproblemowo. A w korporacjach to już jak szef ma fantazję i pieniądze to może nawet sobie na sparcach solarisa zainstalować, jego kasa, jego wola.

    Najbardziej bawią mnie komentarze typu: mac jest dla debili… ale właśnie taka była idea Microsoftu przy tworzeniu windowsa, żeby nawet debil potrafił posługiwać się komputerem… (nie dosłownie).
    Albo: Excel to zabawka dla dzieciaków. No to człowiek który to napisał to zawodowo zajmuje się chyba komputerową symulacją i wizualizacją procesów wewnątrzkomórkowych, skoro to taka przyziemna aplikacja i obraża tysiące księgowych i innych osób pracujących w administracji i finansach.

  • tobi mówi:

    scorpion_1982 – twoj wiek raczej nie wskazuje na to, ze jestes powaznym programista, poza tym, gdybys nim w ogole byl, to wiedzialbys, ze Windows nie jest napisany “…na tysiące różnych sprzetów” jak napisales, tylko ma API, do ktorego dostosowywane sa sterowniki.
    I w ktorym miejscu w poscie Harnasia pojawil sie Windows XP?
    Poza tym porzadnemu programiscie wypadaloby pisac tez po polsku…
    A firmie Apple gratuluje marketingu i kolejnego czciciela…

  • wdshva;odv mówi:

    Dla mnie mac jest lepszy bo się nie wysypuje jak windows, przyjemniej mi się pracuje. Do tego ładnie wygląda, jest dobry jeżeli chodzi o przeglądanie www, katalogowanie muzyki itp, ma przyjaźniejszy i bardziej intuicyjny wygląd, fajne rozwiązania jeśli chodzi o touthpad i inne. Windowsa mam postawionego wyłącznie dla Corela. Jednak eksperymentuję z róznymi darmowymi programami pod mc do grafiki, jeśli znajdę coś dobrego, zupełnie zrezygnuję z “wida”, gdyż kojarzy mi się on jedynie z komunikatami typu ERROR:xxxxxxcoś tam :P Nie jestem żadnym informatykiem, a widzę same plusy maca. Komputer powinien być przyjazny człowiekowi a nie człowiek komputerowi. Z makiem tak jest, a nie jak z widem nad którym trzeba ślęczeć i z którym w koło coś się dzieje, dlatego sr*am na winde. A posty gości którzy zmarnowali połowę życia na informatyczne bzdury żeby udowodnić że windows czy linuks jest leprzy jak ktoś się zna na ich, też są dla mnie nic nie warte :P

  • wdshva;odv mówi:

    Mało tego, zawsze kupowałem nowe PC i laptopy i zawsze z nimi coś się działo. Potem zaryzykowałem i kupiłem maca. Skręconego z “dawców”- z totalnych złomów; pozalewanych; poprzepalanych itp. Powiem tyle, działa lepiej niż nowe Lapki ze sklepu. Dlatego nie tzeba spać na pieniądzach żeby mieć maca o dobrych paramterach. :P

  • Harnas mówi:

    Prawda jest taka, ze kazdy pracuje na tym, na czym sie zna najlepiej. Ja tam na brak gotowki nie narzekam a pracuje w linuksie (btw na mac’u) bo jest mi wygodniej. Nie odpowiada mi OSX i ubezwlanowolnienie uzytkownika (zreszta podobnie w sytemach M$). Na prace w linuksie zdecydowalem sie nie z przyczyn religijnych a z czysto praktycznych. Spedzilem wystarczajaco duzo czasu przed monitorem zeby wybrac swoj ulubiony system. Jak ktos lubi OSX niech pracuje w OSX, ale nikt mnie nie przekona do zakupu Makowki, “bo sprzetowo jest lepsza niz wszystko inne”. Ja nie mialem zlych doswiadczen z praca na sprzecie innych marek (BTW – z macbookiem sie zdarzalo) a OSXa unikam jak tylko moge, wiec po co wyrzucac kase??

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter