Shuttleworth zdradza szczegóły na temat przyszłości Linuksa

Ostatnio wiele się mówi o przyszłości Linuksa i jego rosnącym znaczeniu w świecie objętym kryzysem. W wywiadzie dla niemieckiego serwisu Golem.de Mark Shuttleworth, twórca przedsiębiorstwa Canonical odpowiedzialnego za rozwój dystrybucji Ubuntu, odpowiada na ciekawe pytania związane z planami dotyczącymi otwartego systemu.
Jednym z głównych aspektów rozmowy była kwestia dotycząca wyglądu Linuksa. Mark nie jest zadowolony z obecnego stanu rzeczy, ma jednak ambitne plany. Jako priorytet stawia sobie aby do 2010 roku, systemy spod znaku Pingwinka były równie przyjemne w użytkowaniu jak konkurencyjne produkty. W wywiadzie nie zabrakło oczywiście wspomnienia o Windows7, którego interfejs bardzo przypadł twórcy Ubuntu do gustu. Shuttleworth wspomniał, że zmiany jakie dokonały się w stosunku do Visty to “kawał dobrej roboty”.
W drugiej części najważniejszym stwierdzeniem było iż obecnie największym zagrożeniem dla Linuksa jest wewnętrzny konflikt wśród osób odpowiedzialnych za tworzenie poszczególnych części systemu. Jeśli do takowego by doszło opóźnienia w dystrybucji były by dość znaczne. Sam zapewnił równocześnie iż nie ma zamiaru nikogo oskarżać bez ważnego powodu co niestety jest rzadkością.
Materiały wideo z nagraniem wywiadu:
- [Wideo] Wywiad, część pierwsza (ang)
- [Wideo] Wywiad, część druga (ang)
źródła: UbuCentrum.net; fot: Mark Shuttleworth, źródło: Flickr.com, autor: Stopped


wyobrazdzie sobie ze zamiast 100 dystrybusji linuksa w tym 50 na ubuntu byly 3 dystrybucje, dla profesionalistow, dla urzytku dodowego i np do biur
cala spolecznosci moglaby sie na nich skupic, linux nie bylby popularny?
W tym właśnie tkwi beznadziejność linuksa- nie jednej “oficjalnej” dystrybucji promowanej w mediach. Próbowałem wielu i kazda różnie się w większym lub mniejszym stopniu a jak się szuka rozwiązań problemnów w sieci to się często okazuje że rozwiązanie jest nie dla naszej dystrybucji i sie robi przysłowiowy burdel. Druga sprawa to w koncu rozwiązanie problemów ze sterownikami i obsługa sprzętu, może to i dobre, ale ja tam nie lubię ottwartych sterowników, chcę normalne dostarczane od producenta, bo inaczej często jest jakiś problem i zostaje konsola, której nie znoszę i w której zawsze trzeba coś konfigurować, zęby działało na cacy. Chcę jak w windowsie, wszystko załatwic paroma kliknięciami i tyle. Do tego czasu linux jest lipa.