Hardware’owy antywirus od Kaspersky Labs

Firma Kaspersky Labs opatentowała swoją najnowszą technologię sprzętowego antywirusa. Rozwiązanie jest bardzo ciekawe i niezwykle oryginalne. Być może już niedługo nie będziemy instalować programów chroniących nasze komputery przed niechcianym oprogramowaniem. Zostaną one zastąpione przez specjalny gadżet.

Wszystkie ataki odbywają się na systemy operacyjne i inne rzeczy, które znajdują się na twardych dyskach. Rosyjska firma wpadła na pomysł, żeby w wyjątkowy sposób ochronić właśnie ten element każdego pieca. Ma się to odbywać dzięki specjalnej przystawce umieszczonej na taśmie łączącej twardziela z płytą główną lub zintegrowanej w kontrolerze dysku.

Komputer, który mógłby kontrolować całą Gwiazdę Śmierci

Najważniejszą zaletą sprzętowego antywirusa jest to, że działa on bez ingerencji systemu operacyjnego, który to w szczególności jest podatny na ataki, co znacząco zwiększa jego efektywność. Co ciekawe, ze względy na wyposażenie go we własny procesor i pamięć RAM, nie powoduje on spadku wydajności komputera.

Zastanawiacie się pewnie, co z aktualizacjami. Przebiegają one w dwóch etapach. W pierwszym, aktualizacje przesyłane są z zaufanego źródła do sektora aktualizacyjnego modułu. W drugim, podlegają weryfikacji. Co prawda, urządzenia nie trzeba instalować w systemie operacyjnym, ale konieczne jest specjalne oprogramowanie do pobierania najnowszych sygnatur.

Kiedy komputery staną się mądrzejsze od nas?

Trudno na razie określić, jak technologia będzie się sprawować w rzeczywistości. Na pewno, sporą wadą jest to, że monitoruje tylko operacje odbywające się na dysku, w ogóle nie sprawdzając ruchu w sieci. Na szczęście, może działać w połączeniu z tradycyjnym programem antywirusowym.

Kup 'Kaspersky Labs'od 104.96 zł
  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • asd mówi:

    Ciekawe tylko, jak wpłynie to na wydajność komputera… Bo to że jest to układ z własnym procesorem i pamięcią, nie oznacza o czym nie wspomniał autor, braku spadku wydajności. Jeśli system podpięty jest między dyskiem, a płytą główną, to zapewne będzie skanował dane wchodzące i wychodzące, a skanowanie ich spowolni ich dojście do dysku. Dane będą musiały być skanowane w drodze do niego, inaczej z aktywnej ochrony nici..

  • mattis mówi:

    Miejmy nadzieję, że taki wynalazek przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa przechowywanych danych.

  • Antywirus mówi:

    Czyli jak na razie nie ma szans na wyparcie powszechnych i sprawdzonych rozwiązań, ale jako ciekawostka.

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter