Czy dysk twardy może być sexy?

Myślisz, że dysk twardy może być sexy? Tak twierdzą na wielu zagranicznych portalach. Na pewno może być ładny, ale żeby od razu sexy?! Jak sądzisz?
Wstęp dość oryginalny, ale prawdziwy. Może to ja jestem dziwny, ale jakoś nie kręcą mnie dyski twarde. Ale koniec dywagacji.
Chodzi o zewnętrznego twardziela od Verbatim. Urządzenie podłącza się poprzez port USB w standardzie 2.0. Dostępny jest w pojemnościach 320GB i 500GB. Dysk nie zajmuje zbyt wiele miejsca, gdyż jego wymiary wynoszą 15.24 x 8.89 x 1.78cm. Szczególną uwagę zwraca ostatnia wartość, która odnosi się do grubości sprzętu. Dodam jeszcze, że sprzęt waży tylko 170 gram.

Na pewno zwróciliście też uwagę na mały wyświetlacz LCD o rozdzielczości 32 x 138 umieszczony na przednim panelu. Podobno, ma on być włączony nawet wtedy, gdy dysk będzie odłączony od komputera. Wyświetlać ma nazwę urządzenia oraz dostępną pojemność.
Dysk twardy należy do zupełnie nowej linii InSight. W zestawie z nim znajduje się oprogramowanie Nero BackItUp Essentials, które umożliwia szybkie i łatwe wykonanie kopii zapasowej swoich danych, które dodatkowo mogą być zabezpieczone hasłem. Cena to 100$ za wersję 320GB i 140$ za 500GB.

ładny, ale A-DATA NH92 jest nie dosyć, że cieńszy (12mm) to i znacznie tańszy
Dysk nie może być sexy, ale ten jest wyraźnie ładny!
Mówiąc o dobrach użytkowych że są sexy ludzie nie mają na myśli że im staje jak je widzą czy chcecie czy nie ten wyraz jest używany do określenia ładnych i stylowych przedmiotów martwych czy wam się to podoba czy nie